Spotkania z twórcami
Anna Paquin & Stephen Moyer – 31 sierpnia 2009 Akcja „Anna”
Wiadomość o wizycie Anny Paquin w Polsce spadła na nas jak grom z jasnego nieba. Nie byliśmy wtedy dobrze przygotowani, ani zorganizowani. Informacji było niewiele: jedynie data przyjazdu – 31 sierpnia, miejsce – Gdańsk, powód – europejska premiera filmu „Dzieci Ireny Sendlerowej” w reż. Johna Kenta Harrisona, w którym to obrazie Paquin zagrała główną bohaterkę. Z mojej strony padł pomysł, by w jakiś sposób „zareklamować” polskich fanów, a jednocześnie sprawić by miło wspominała nasz kraj i chciała do nas wrócić. Nie mieliśmy pewności czy to się uda, nie wiedzieliśmy czy przyjedzie ze swoim ówczesnym jeszcze narzeczonym (a dziś mężem) i kolegą z planu – Stephenem Moyerem. Niektórzy założyli, że nie (w tym ja i do dziś żałuję) i to był błąd, ale o tym później.
Mieliśmy ok. 1,5 miesiąca na przygotowanie się, zorganizowanie składki, podjęcie decyzji co kupimy, kto wykona i kto przekaże. Kilka tygodni trwała dyskusja dotycząca pomysłów, potem zrzuta, potem wykonanie. W rezultacie zdecydowaliśmy się na przepiękny album o Polsce z dużą ilością zdjęć w języku polskim i angielskim (którego wręczanie stało się później tradycją). Interesujący, ale nie za duży tak by nie sprawiał problemów przy transporcie. Całe przedsięwzięcie było ryzykowne, nie było gwarancji, że naszej przedstawicielce Ani uda się dotrzeć do Anny wręczyć prezent czy chwilę porozmawiać. Do książki dodaliśmy krótki list z podziękowaniem za pracę, którą cała obsada wykonuje na planie serialu, z życzeniami oraz zaproszeniem do naszego kraju.
Plan był taki, aby akcja „Anna” (taki był kryptonim) odbyła się podczas ceremonii odcisku dłoni w Alei Gwiazd.
Nadszedł ten dzień.
Nasza Ania ruszyła w misję reszta siedziała i czekała…
Oto co nasza wysłanniczka potem napisała:
„Oficjalnie mówię nie myję prawej ręki, bo ta oto prawicą tę malunią łapkę Ani P. ściskałam
Czerwony dywanik był a jakże znakomity Krzysiu Materna wprowadził artystów wszystkich z Anulą włącznie i sam się przywitał jak przy tym czerwonym sznurku stałam. Ania słodka dziewczęca i nie trzeba jej było namawiać na dawanie autografów sama podeszła do nas fanów w wieku bardzo różnym, mój Mikołaj [syn "naszej" Ani] ma z nią zdjęcie
łapkę ściskała bez problemowo. (…) Mission accoplished ![]()
Especially dla babeczek bo was to zainteresuje, Anula była ubraną w słodziutką sukieneczkę z granatowego jedwabiu w drobniuteńkie kwiatki, ale za to szpile miała takie że historyja, Jezu jak ona na tych kocich łbach się nie zabiła to cud. Prawie w ogóle bez makijażu tusz, puder i błyszczyk , włoski puszyste, złociste, tylko tak mi się łapy trzęsły, że nie obczaiłam jej pierścionka dokładnie , a miała na łapince miała kółeczko ![]()
Perfumy lekkie, nienachalne. ![]()
Na pytanie Would you be so kind and…. tu moja wyciągnięta łapa kulturalnie z jednym zdjęciem, ona na to Sure i idzie ściskać łapki dalej, potem wraca i pytam a może też drugie, ona na to Why not! Superos kobitka, superos do mojego młodego się przytuliła i zniżyła do jego poziomu na tych niebotycznych obcasach.
I jeszcze jedno ma śliczne czekoladowe wesołe oczki i jej przerwa między ząbkami z odległości wyciągniętej dłoni robi porażające wrażenie(…)Kiedy dawałam jej prezenta była w totalnym szoku. Od polskich fanów True Blood jej mówię ,a ona najpierw, really i wielkie oczy i uśmiech porażający i ta przerwunia miedzy ząbkami, słodkie dziewczę, podziękowała i powiedział, że to strasznie miłe z naszej strony
”
MISJA SIĘ UDAŁA!
Niestety jednej rzeczy ja jako zatwardziała członkini Team Bill żałuję… Jak się wieczorem tego dnia okazało, razem z Anną do Polski przyjechał również Stephen Moyer, który towarzyszył aktorce podczas uroczystej premiery. Ludzi było mało, ci którzy się stawili (niestety zabrakło naszej przedstawicielki) mieli niesamowitą okazję zdobyć autograf, zrobić sobie zdjęcie i porozmawiać z 2 aktorów z True Blood! W sumie do dziś nie mogę sobie darować, że mnie tam zabrakło i z zazdrością oglądałam zdjęcia i czytałam wrażenia osób, które tam były. Tego dnia zrodził się również pomysł zorganizowania większego konwentu – zjazdu fanów w Polsce z udziałem twórców serialu. Miejmy nadzieję, że dojdzie to do skutku. Czekamy na odzew HBO Polska. Jednakże cieszę się niezmiernie, że pomimo tylu niepewności i ryzyka z jakim wiązało się to przedsięwzięcie, akcja doszła do skutku i zakończyła się pełnym sukcesem!
Silva
*************************************************
Charlaine Harris- 4-6 marca 2010 Akcja „Charlaine”
Musieliśmy poczekać kilka miesięcy na wizytę kolejnej osoby związanej z serialem. Na początku stycznia mieliśmy oficjalną informację, że Charlaine Harris – autorska Southern Vampire Series na bazie, której tworzony jest serial przyjedzie do Polski. Mieliśmy 2 miesiące na przygotowanie całej akcji. Było nas więcej na forum, byliśmy lepiej przygotowani i współpracowaliśmy z wydawnictwem MAG, które zaprosiło pisarkę do naszego kraju jako część europejskiego tournee. Harris miała spotkać się z fanami w 2 miastach – Kraków (4 marca) i Warszawę (5 marca). Znów rozpoczęły się dyskusje i przygotowania co, jak, kto. Jak już wspominała tradycją stało się wręczanie tego samego albumu o naszym kraju, z tym nie było problemów w środku zamieszczony został list z podziękowaniami podpisany przez fanów, którzy złożyli się na prezent. Zdecydowaliśmy się na coś tradycyjnego, polskiego, padło na chustę góralską z modnym motywem kwiatowym (taki klimat południowej Polski) oraz rysunek jednej z użytkowniczek (mroczna syrenka z nietoperzami). Ostatecznie rysunek nie dotarł na czas i w pośpiechu trzeba było skołować zastępczy, ale równie ładny – również syrenka, abstrakcyjna w wykonaniu aNNuszki. Znowu zrzuta, kupowanie i planowanie. Prezenty miały zostać wręczone podczas wywiadu, który miałam przeprowadzić z Charlaine Harris 6 marca. W tym miejscu SERDECZNIE DZIĘKUJĘ PANI KASI RODEK Z WYDAWNICTWA MAG za wszelkie informacje dotyczące przyjazdu autorki do Polski oraz umożliwienie przeprowadzenia wywiadu z panią Harris w cztery oczy!!!
Największa grupa fanów z Truly Bitten zebrała się w Warszawie i o tym spotkaniu mogę jedynie opowiedzieć. Niektóre osoby z naszej strony przejechały kilkaset kilometrów by spotkać się z „matką” Sookie, Erica i Billa. Byliśmy zwarci i gotowi. Można powiedzieć, że z okazji tego spotkania powstały nasze sztandarowe animki powyższych postaci, które zostały zamieszczone na wędrującym banerze, który wykonała Ela, która jest po prostu bogiem i wielkie dzięki kobieto za kawał dobrej roboty!!!. Spotkanie odbyło się w Empiku Junior przy ul. Marszałkowskiej w Warszawie. Organizatorzy chyba nie spodziewali się takiej frekwencji, bowiem zabrakło krzeseł, wiele osób musiało stać, a pod koniec spotkania był już tłum. Podpisywanie książek trwało ponad godzinę, a kolejka ciągnęła się przez całe piętro sklepu.
Poniżej możecie obejrzeć nagranie ze spotkania. Sorry początek ucięty, nie mój sprzęt trochę techniki i się człowiek pogubił… W każdym razie autorka została ciepło powitana, wciągnęłyśmy nasz wędrujący banner, na widok, którego Charlaine roześmiała się
No i się zaczęło… a te emocje…
Po rozmowie autorka podpisywała książki i chwilę rozmawiała z każdym i robiła zdjęcia. Ja podeszłam ostatnia z prośbą o podpisanie bannera oraz zrobienia sobie zdjęcia z całą naszą grupą forumowiczek. Harris była tak przemiła i się zgodziła :>
Zdjęcia ze spotkania
Dla mnie nie był to jeszcze koniec przygód i emocji. Następnego dnia czekał mnie prywatny wywiad z autorką. Stres i presja ogromne. Co jak się pomylę? Stres mnie zeżre, zatnę się, będzie wstyd i hańba! Dobrze, że była ze mną aNNuszka w roli kamerzystki, której obecność w pewien sposób mi pomogła. Charlaine Harris jeszcze raz udowodniła jaką jest sympatyczną i ciepła osobą i dokładnie taka była również jej przyjaciółka Paula, która jej towarzyszyła podczas tournee. Wywiad był miły i przyjemny. Zadałam pytania od siebie i od użytkowników Truly Bitten trochę sobie pogadałyśmy poza kamerą, wręczyłam również nasze prezenty. Autorka była bardzo mile zaskoczona takim przyjęciem w naszym kraju, baaaaaaardzo podobała się jej i agentce chusta, którą dostała. Kompletnie nie spodziewała się tego, że w Polsce tyle osób zna jej twórczość i serial. Nagrała również wiadomość tylko dla członków naszego forum:
Podczas całego spotkania jechałam na adrenalinie to było po prostu niesamowite przeżycie. Poniżej wywiad z CH.
Jeszcze raz podziękowania dla wydawnictwa MAG za zorganizowanie całego eventu oraz za materiały promocyjne (również firmie Galapagos Films) i wszystkim, którzy aktywnie włączyli się w przygotowania i pomoc w zorganizowaniu całej akcji!!!
Wkrótce sprawozdanie ze spotkania z Alexandrem Skarsgardem!
